Większość problemów z podkładem – smugi, plamy, sucha skóra podkreślona bardziej niż w rzeczywistości – zaczyna się nie od złego kosmetyku, ale od brudnych pędzli. Nagromadzony sebum, resztki produktów i kurz tworzą na włosiu lepką warstwę, która psuje efekt makijażu i skraca trwałość podkładu. Co gorsza, to idealne środowisko dla bakterii. Regularne i skuteczne mycie pędzli do makijażu to najprostszy sposób na lepszy wygląd skóry i ładniejsze wykończenie makijażu. Wbrew pozorom nie jest to ani skomplikowane, ani bardzo czasochłonne – pod warunkiem, że używane są odpowiednie produkty i techniki. Poniżej konkretne sposoby, czym i jak myć pędzle, żeby faktycznie były czyste, a nie tylko „przepłukane”.
Jak często myć pędzle do makijażu?
Najpierw warto ustalić częstotliwość, bo od tego zależy, jak „mocnego” środka myjącego trzeba użyć. Pędzle do produktów płynnych i kremowych (podkład, korektor, kremowy róż, bronzer) powinny być czyszczone minimum raz w tygodniu. Przy cerach trądzikowych lub bardzo wrażliwych bezpieczniej robić to co 2–3 dni.
Pędzle do suchych kosmetyków (puder, róż, bronzer, cienie) można myć rzadziej – mniej więcej co 1–2 tygodnie, o ile są codziennie przecierane na sucho (np. na ręczniku papierowym) i nie zmienia się drastycznie kolorów produktów.
Silne przetłuszczanie skóry, skłonność do wyprysków i częste mieszanie produktów różnych osób (np. w pracy wizażysty) oznacza: pędzle powinny być dezynfekowane nawet po każdym użyciu i myte pełnym myciem częściej, niż „książkowo”.
Czym myć pędzle do makijażu – przegląd najskuteczniejszych opcji
Do mycia pędzli nada się wiele produktów, ale nie wszystkie będą równie bezpieczne dla włosia i skóry. Warto podzielić je na kilka grup, żeby łatwiej było dobrać metodę do własnych potrzeb i budżetu.
Specjalne szampony i mydła do pędzli
Najprostsza opcja to gotowe szampony do pędzli albo mydła w kostce stworzone specjalnie do tego celu. Mają zazwyczaj łagodne detergenty, dobrze się pienią i łatwo wypłukują produkt z włosia. Wersje w kostce są bardzo wydajne – wystarczy kilka ruchów pędzlem po zmoczonej kostce, aby powstała piana.
Ich zaleta to powtarzalny efekt: pędzle nie robią się sztywne, a skóra zwykle nie reaguje podrażnieniem. Przy mocno kryjących, tłustszych podkładach i korektorach dobrze szukać szamponów z dodatkiem składników rozpuszczających tłuszcz, jak np. gliceryna czy delikatne rozpuszczalniki kosmetyczne.
Tego typu produkty szczególnie dobrze sprawdzają się przy włosiu naturalnym, które jest bardziej wymagające niż syntetyczne – łatwiej je przesuszyć i zniszczyć.
Łagodny szampon do włosów lub żel do mycia ciała
Jeśli nie ma pod ręką profesjonalnego środka, można śmiało sięgnąć po szampon dla dzieci albo delikatny szampon do włosów bez mocnych detergentów (SLS, SLES). Dobrze sprawdzają się też łagodne żele do mycia ciała, najlepiej bezzapachowe lub o prostym składzie.
W praktyce różnica między takim szamponem a „szamponem do pędzli” często sprowadza się do marketingu i kropli zapachu. Warto zwrócić uwagę na:
- brak intensywnych perfum (mogą podrażniać skórę twarzy),
- obecność substancji nawilżających (np. gliceryna),
- brak silnych składników złuszczających czy mentolu.
To rozwiązanie tanie i łatwo dostępne – szczególnie dobre przy większej ilości pędzli, np. gdy zestaw liczy kilkanaście–kilkadziesiąt sztuk.
Mydło w kostce – zwykłe, szare, glicerynowe
Klasyczne, proste mydło w kostce nadal jest jedną z najskuteczniejszych metod domowych. Szczególnie dobrze rozpuszcza tłuste resztki podkładu i korektora. Najbezpieczniej wybierać mydła:
- szare lub hipoalergiczne,
- bez mocnych barwników i perfum,
- glicerynowe – łatwiej się wypłukują.
Trzeba jednak pamiętać, że zbyt częste używanie klasycznego mydła o wysokim pH może przesuszyć włosie naturalne. Włosie syntetyczne jest bardziej odporne, ale przy bardzo częstym myciu warto od czasu do czasu użyć łagodniejszego szamponu.
Profesjonalne preparaty vs domowe sposoby – co naprawdę działa?
Na rynku dostępne są płyny do dezynfekcji pędzli, szybkoschnące spraye, solidne szampony i jednocześnie cała masa domowych patentów: od płynu do naczyń po oliwę z oliwek. Część z nich działa, część bardziej szkodzi, niż pomaga.
Płyny i spraye do dezynfekcji pędzli
To produkty na bazie alkoholu, które mają jedno zadanie: błyskawicznie odtłuścić włosie i zabić bakterie. Są niezastąpione:
- przy pracy z wieloma osobami (wizaż),
- gdy trzeba szybko zmienić kolor cienia lub różu w trakcie makijażu,
- do szybkiego odświeżenia pędzla między myciami.
Nie zastępują jednak pełnego mycia. Usuwają powierzchniowy pigment i część sebum, ale nie wypłukują wszystkiego z głębi włosia. Przy częstym stosowaniu samych sprayów, bez klasycznego mycia w wodzie z detergentem, pędzle zaczynają być szorstkie i mniej przyjemne w dotyku.
Płyn do naczyń, oliwa, oleje – kiedy to ma sens?
Domowe rekomendacje często polecają mieszankę płynu do naczyń z oliwą z oliwek lub innym olejem. To rozwiązanie faktycznie bardzo skutecznie rozpuszcza tłuste, mocno kryjące podkłady – szczególnie te długotrwałe, typu „long-wear”. Jednak ma kilka warunków.
Warto stosować je okazjonalnie, np. raz na kilka myć, do bardzo zabrudzonych pędzli od podkładu, korektora i kremowego bronzera. Warunek konieczny: płyn do naczyń musi być naprawdę dobrze wypłukany, inaczej włosie stanie się tępe i może drażnić skórę. Dodatek oleju chroni włosie przed przesuszeniem, ale jego nadmiar sprawi, że pędzel będzie tłusty i nie nabierze dobrze produktu.
Przy pędzlach z włosia naturalnego tego typu mieszanki powinny być używane ostrożnie. Lepiej postawić na łagodniejszy szampon i ewentualnie dodać kroplę olejku (np. jojoba) zamiast tłustej oliwy kuchennej.
Jak prawidłowo myć pędzle krok po kroku
Samo „czym” to połowa sukcesu. Druga połowa to sposób mycia. Nieprawidłowa technika potrafi zniszczyć pędzel dużo szybciej niż średnio dobrany kosmetyk.
- Zwilżenie włosia – pędzel należy skierować włosiem w dół pod letnią, bieżącą wodę. Woda nie może zalewać metalowej skuwki ani rączki – tam znajduje się klej trzymający włosie.
- Nałożenie środka myjącego – na dłoń, matę do mycia pędzli lub bezpośrednio na zmoczoną kostkę mydła nanosi się wybrany produkt.
- Masaż i spienienie – okrężnymi ruchami włosiem po powierzchni dłoni lub maty rozprowadza się środek, aż do uzyskania gęstej piany i rozpuszczenia zabrudzeń. Bez agresywnego szorowania i wyginania włosia na wszystkie strony.
- Dokładne płukanie – pędzel trzyma się włosiem w dół, płucze pod letnią wodą, delikatnie ściskając włosie palcami, aż woda będzie całkowicie czysta.
- Odciskanie nadmiaru wody – pędzel należy lekko odcisnąć w czysty ręcznik lub ręcznik papierowy, nadając włosiu kształt zbliżony do pierwotnego.
Nigdy nie powinno się moczyć całego pędzla w szklance wody „na chwilę”. Woda wnika wtedy w rączkę i skuwkę, rozpuszcza klej i po kilku takich „kąpielach” pędzel zaczyna gubić włosie.
Suszenie pędzli – etap, którego nie warto psuć
Nawet najlepiej dobrany środek do mycia nie uratuje pędzli, jeśli będą źle suszone. Wilgotne włosie łatwo odkształca się i pleśnieje, jeżeli zaschnie w złej pozycji lub w zamkniętej przestrzeni.
Najbezpieczniejszy sposób suszenia to ułożenie pędzli na płasko na suchym ręczniku, z włosiem wysuniętym lekko poza krawędź blatu. Dzięki temu powietrze może krążyć wokół włosia, a woda nie spływa do skuwki. Przy grubych pędzlach do podkładu warto po godzinie obrócić je na drugi bok, żeby równo wyschły.
Można też wykorzystać specjalne stojaki, w których pędzle wiszą włosiem w dół – to bardzo praktyczne, szczególnie przy większej kolekcji. Suszenie na kaloryferze, suszarką na gorący nadmuch czy na słońcu nie jest dobrym pomysłem; wysokie temperatury odkształcają włókna, wysuszają włosie i przyspieszają jego łamanie.
Czego unikać przy myciu pędzli
Niektóre pozornie „genialne” triki królują w mediach społecznościowych, a w praktyce kończą się szybkim zniszczeniem pędzli lub podrażnieniem skóry. Warto trzymać się z daleka od kilku rzeczy:
- moczenie całych pędzli w misce z wodą i detergentem,
- używanie gorącej wody (rozszerza metal skuwki, osłabia klej),
- szorowanie włosia o ręcznik „aż zapiszczy”,
- suszarka ustawiona na gorący nawiew,
- silnie perfumowane mydła i żele – ryzyko podrażnień skóry twarzy.
Przy wrażliwej, reaktywnej skórze lepiej też unikać produktów z dużą ilością barwników, olejków eterycznych czy intensywnych kompozycji zapachowych. Resztki tego typu składników zostają we włosiu i przy każdym makijażu są wcierane w skórę.
Jak dbać o różne rodzaje włosia?
Włosie syntetyczne (np. taklon, włókna poliestrowe) jest bardziej odporne na detergenty i częste mycie. Dobrze znosi nawet nieco mocniejsze środki odtłuszczające – dlatego pędzle do podkładu, korektora i kremowych produktów najczęściej produkowane są właśnie z syntetyków.
Włosie naturalne (kozie, sobolowe itp.) zachowuje się jak prawdziwe włosy: lubi łagodne szampony, nie lubi wysokich temperatur i zbyt agresywnego tarcia. Przy takich pędzlach warto:
- używać delikatnego szamponu lub mydła do pędzli,
- unikać płynu do naczyń jako stałej metody,
- od czasu do czasu po myciu zastosować kroplę odżywki lub maski do włosów (rozcieńczonej z wodą), a potem dokładnie wypłukać.
Dzięki temu włosie pozostanie miękkie, elastyczne i mniej podatne na łamanie.
Podsumowanie – najprostszy skuteczny zestaw do mycia pędzli
Do regularnego, skutecznego czyszczenia pędzli wystarczy krótka lista rzeczy:
- Łagodny szampon (dla dzieci lub do pędzli) – do większości myć.
- Mydło w kostce – do mocno zabrudzonych pędzli, szczególnie przy tłustych produktach.
- Spray na bazie alkoholu – do szybkiej dezynfekcji i czyszczenia „na bieżąco”.
- Mata lub własna dłoń – jako powierzchnia do masowania włosia w trakcie mycia.
Systematyczne mycie w ten sposób poprawia nie tylko stan samych pędzli, ale przede wszystkim wygląd skóry i jakość makijażu. Czyste pędzle nakładają produkt równiej, zużywają go mniej i nie przenoszą z dnia na dzień mieszanki sebum, pigmentu i bakterii na twarz.
